tytuł pracy: Zabawa z wiatrem, praca z roku 2013, technika autorska ( dym, tłuczony papier ), praca sygnowana podpisem artysty, wyniary 61 x 46 cm (prze orawieniem) )

autor: Lubomir Tomaszewski

kolekcja prywatna

Zapytaj o dokładną cenę.

NAPISZ WIADOMOŚĆ
kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.
Praca w najnowszej technice tłuczonego papieru:

Tomaszewski obraz

Poniżej fragment wywiadu z Lubomirem Tomaszewskim dotyczący najnowszej techniki artysty:

Nad czy teraz profesor pracuje ?

LT: Od kilku miesięcy analizuję stary i oklepany temat jakim się „patrzenie w przeszłość i przyszłość”, „ to co poznane i niepoznane” , jak nasza przeszłość wpływa na nasza przyszłość. Staram się pokazać te tematy również w ujęciu par – relacji między kobietą a mężczyzną. Kiedy to ich wzajemna przeszłość i przyszłość mieszają się tworząc coś nowego. Stworzyłem też ciekawy obraz ZMAGANIE, który ma być pierwszym z cyklu. Zmaganie z samym sobą, ale też zmaganie jednostki z otoczeniem w sposób dosłowny i symboliczny. Jeszcze nad tym pracuje… Drugą rzeczą jaka mnie absolutnie pochłonęła, jest nowa technika, nazywam ja tłuczonym papierem.

Na czy polega?

LT: No cóż, na tłuczonym papierze (śmiech), ale poważnie mówiąc, bardzo istotny jest w niej to, ze papier którego używam jest kolorowy. Malując moje obrazy ogniem i dymem, nie mam możliwości wprowadzenia koloru. Kolorowy, tłuczony papier dodany do monochromatycznych przedstawień  , życia, optymizmu, wydaje mi się, że jeszcze większej ekspresji! W pracach tworzonych w tej technice chciałbym wprowadzić dodatkową energię do wnętrza gdzie one „zamieszkają” . Bardzo mnie to fascynuje, całe życie operowałem, w większości nie używając wielu barw, teraz przyszedł czas by to zmienić. Ważne jest tez że kolor jest „ tłuczony”, zmieniam w ten sposób jego strukturę, dodaje drapieżności, dzięki temu odbijane światło nadaje mu trójwymiaru, głębi. Cykl „ tygrysy biznesu”, wydają się być idealne do wyrażenia w tej technice, nie mogę nawet o tym mówić, to po prostu trzeba zobaczyć. 

Czy dym pójdzie w odstawkę?

LT: NIGDY! Kocham tę eteryczność i lekkość, wielokrotnie powtarzałem zdanie,że takiej ulotności nie da się osiągnąć przy pomocy żadnej farby. Nie oznacza to jednak,że chcę się zamykać na kolor, stąd ten pomysł na wprowadzenie tłuczonego papieru.

Kiedy został wprowadzony?

LT: O, to już kilkanaście miesięcy, w pierwszym rzucie były to barwne „ plamy papieru naklejane na dymione obrazy” stworzyłem kilka takich na początku 2013 roku, ale nie byłe w 100 % zadowolony z efektów, myślałem nad udoskonalenie użycia kolory w towarzystwie dymu. Podczas moje ostatniej wystawy, kiedy byłem w Polsce, kiedy wylądowałem w Warszawie, a potem niespiesznie przemierzałem tak zmienione ulice stolicy doznałem tzw. „olśnienia”. Iluminacje mojej kochanej Warszawy, mojego domu rodzinnego stały się inspiracja. Kolorowy papier który miał dodać do obrazów życia i radości musi zostać „ożywiony na kowadle, poddany modyfikacjom”. Kiedy wróciłem do domu, już jak lądowałem w Nowym Jorku wiedziałem dokładnie jak ma wyglądać połączenie koloru i szarości. Gdybym nie zawitał wtedy do Polski, pewnie nigdy bym tego nie wymyślił, to było przeznaczenie ( śmiech).

DOWOLNA CENA do 2 000 zł 2 001 - 6 000 zł 6 001 - 10 000 zł 10 001 - 25 000 zł powyżej 25 000 zł kolekcja prywatna